Przejdź do głównej zawartości

Filerimos Village Hotel Grecja -nasze wakacje



Tegoroczne wakacje spędziliśmy w Grecji.
Złaknieni słońca, podążyliśmy w stronę Rodos,gdzie pogoda nigdy nie zawodzi- podobno ;-)I właśnie tak było.Czasami było aż za gorąco,ale baseny idealnie spełniały swoje zadanie.



Podróżowalismy z biurem 7 islands i jesteśmy bardzo zadowoleni.
Lot liniami Small Planet.
W stronę do Grecji lot był cudowny,gorzej z powrotem...
za sprawą turbulencji zestresowałam się jak młody pelikan..
jak widać-niepotrzebnie.
Lenka przetrwała lot w totalnym spokoju, z 1,5 godzinną drzemką.
(cały lot trwał 2,5 h)





Po 2,5 h wylądowaliśmy na lotnisku w Rodos.


Nasz pokój był olbrzymi, a raczej dwa pokoje + łazienka z toaletą.
Klimatyzacja również dawała radę-bez niej ciężko by było wytrzymać.
Pierwszy raz spotkałam się z tym,że przy kluczu od pokoju był doczepiony kawałek miedzi, który -wsadzony w odpowiednie miejsce-miał za zadanie dostarczanie prądu/światła w pokoju.
No cóż..uczymy się całe życie..
Kontakty obsługują polskie ładowarki na szczęście,
ale ładują tylko wtedy,gdy jesteś w pokoju.
I te cykady...Wszędzie ich pełno o każdej porze dnia i nocy...
Takie polskie pasikoniki w dźwięku-tylko 100 razy głośniejsze i 100 razy brzydsze ;-)Zupełnie nie przypominają naszych rodzimych świerszczyków.

Taki mieliśmy pokoik:




I takie mieliśmy "radio"- oczywiście nie działało ;-)



Tak było przy hotelu:











Ale,żeby tak nie zakotwiczyć non stop w hotelu-wybraliśmy się na 2 wycieczki:
jedna do stolicy Rodos:
RODOS
RODOS

RODOS
RODOS
RODOS

RODOS
RODOS
RODOS
RODOS
ZAMEK RODOS
ZAMEK RODOS
PLAŻA RODOS



GYROS

Druga wycieczka statkiem na rajską plażę do LINDOS:




LINDOS
LINDOS
LINDOS
LINDOS
REJS DO LINDOS

Podczas rejsu,były przystanki w przepięknych zatokach na chwilę relaksu w otchłaniach Morza Egejskiego ;-)




Reasumując: to były bardzo udane wakacje.
Wróciliśmy szczęśliwi, opaleni i z obietnicą,że powrócimy do tego pięknego kraju.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wysowa Zdrój -Zacisze - będę omijać szerokim łukiem !

Teraz wiem,że nigdy już tam nie zawitam...

 W te wakacje urlopowaliśmy się w sierpniu wraz z naszymi znajomymi.
Pogoda była cudowna,chociaż tyle...
Miejscówkę tą poleciła mi znajoma,która jeździ tam rok rocznie i jest nią zafascynowana.
 Jak widać powiedzenie 'są gusta i guściki' ma tutaj głębokie zastosowanie.
 Galeria i strona internetowa wygląda naprawdę kusząco klik ( Tygodniowy pobyt z pełnym wyżywieniem (nawet z dokładkami) to koszt ok.1400 zł.(za 3 osoby!!!).
Za taką cenę nie spodziewałam się luksusów.
Ale tam naprawdę nie ma co robić...
Obskoczyliśmy pobliskie szczyty górskie (oczywiście nieoznakowane) ,pojechaliśmy nad jezioro Klimkówka (ok 20 km od Wysowej).
Wysowa Zdrój znajduje się w kotlinie niedaleko granicy słowackiej.
Można było zapomnieć o jakimkolwiek zasięgu telefonicznym.Ale to akurat nie było dla nas ważne.
Codziennie w pracy wykonuję milion telefonów i nagle taka cisza w telefonie była jak najbardziej wskazana ;-)
Wyżywienie było bardzo dobre,choć czasam…

Klub Mila Kamień -czy warto tam spędzić urlop z dziećmi?

Od 30 lipca  urlop spędzaliśmy na Mazurach w miejscowości Kamień w ośrodku Klub Mila.
Samo miejsce jest urokliwe,mnóstwo atrakcji dla dzieci :basen, 3 place zabaw dla dzieci (w tym jedno pod zadaszeniem),bezpośrednia linia brzegowa z dostępem do jeziora,wypożyczalnia rowerów,boiska.

Na terenie ośrodka znajdują się dwie połączone ze sobą restauracje:
 -Bostońska czynna do godz.16.30 (w której można zjeść śniadanie,lunch i obiad -ceny dość atrakcyjne) oraz 
-Kapitańska -czynna do późnych godzin wieczornych,w której serwowane są również obiady i inne przekąski.
Ceny są dużo wyższe,zarówno jedzenia jak i napojów (np. piwo w butelce kosztuje 10 zł)

Przydatne informacje:
-codziennie organizowane są rejsy do pobliskich miast.(My byliśmy w Mikołajkach).cena -osoba dorosła 60zł, dziecko -40 zł,dziecko do 3 lat-za free.

-warto wybrać się też do Mrągowa (samochodem).


-By ułatwić sobie życie,trzeba zabrać ze sobą OSTRY nóż.(albo najlepiej dwa)
Co prawda na wyposażeniu jest informacja,że w każdym domku jest…

Pokrzywka - Lenka w szpitalu...;(

Wszystko zaczęło się od tego,że Lenka narzekała na ból pęcherza.
Poszliśmy więc do lekarza,a ten przepisał jej bactrim.
Bactrim Lenka przyjmowała już wiele razy wcześniej,jednak tym razem pan dr przepisał jej większą dawkę.
I ta dawka okazała się być zbyt wielka dla Lenki...
Zaczęło ją obsypywać.Z dnia na dzień było coraz gorzej.
Codziennie chodziliśmy do lekarza i codziennie były przepisywane nowe medykamenty.

W pierwszym dniu dostała encorton.Są to bardzo silne tabletki.Jak przeczytałam ulotkę to aż mi się zrobiło słabo.Lek ten jest przepisywany np. na białaczkę.Jest bardzo,bardzo silny.

W następnym dniu Lenka dostała w przychodni zastrzyk z dexavenu.
Niby było lepiej podczas dnia,ale wieczorem....
Wieczorem było dużo gorzej.

W nocy w zeszłą sobotę o godz.3 nad ranem Lenusia zaczęła się STRASZNIE drapać.Zaświeciłam światło i to co zobaczyłam zmroziło mi krew w żyłach.
Usta spuchnięte,oczka ledwie mogła otworzyć,calusienka obsypana w wielgaśnych krostach.
W sobotę z samego rana o 5.30 pojechaliś…