Przejdź do głównej zawartości

Klub Mila Kamień -czy warto tam spędzić urlop z dziećmi?


Od 30 lipca  urlop spędzaliśmy na Mazurach w miejscowości Kamień w ośrodku Klub Mila.
Samo miejsce jest urokliwe,mnóstwo atrakcji dla dzieci :basen, 3 place zabaw dla dzieci (w tym jedno pod zadaszeniem),bezpośrednia linia brzegowa z dostępem do jeziora,wypożyczalnia rowerów,boiska.

Na terenie ośrodka znajdują się dwie połączone ze sobą restauracje:
 -Bostońska czynna do godz.16.30 (w której można zjeść śniadanie,lunch i obiad -ceny dość atrakcyjne) oraz 
-Kapitańska -czynna do późnych godzin wieczornych,w której serwowane są również obiady i inne przekąski.
Ceny są dużo wyższe,zarówno jedzenia jak i napojów (np. piwo w butelce kosztuje 10 zł)

Przydatne informacje:
-codziennie organizowane są rejsy do pobliskich miast.(My byliśmy w Mikołajkach).cena -osoba dorosła 60zł, dziecko -40 zł,dziecko do 3 lat-za free.

-warto wybrać się też do Mrągowa (samochodem).


-By ułatwić sobie życie,trzeba zabrać ze sobą OSTRY nóż.(albo najlepiej dwa)
Co prawda na wyposażeniu jest informacja,że w każdym domku jest komplet sztućcy,ale uwierzcie,że tamtym nożem nie ukroicie NIC,co najwyżej rozsmarujecie serek topiony ...o ile jest bardzo miękki ...

-Dobrym pomysłem też jest zabranie ze sobą butli gazowej z palnikiem.
W aneksie kuchennym nie ma płyty gazowej.Pewnie jest to spowodowane tym,że wszystkie domki zbudowane są z surowego drewna i o pożar nietrudno.

-Grill jest do wypożyczenia w ośrodku,ale niekoniecznie możecie się na niego załapać.Chętnych jest sporo,więc lepiej zabierz go ze sobą (wraz z akcesoriami rozpałowymi).

-Lodówka nie jest zbyt pakowna.Wejdzie 5 kiełbasek,mleko do kawy,ketchup,musztarda i kuniec.Kuniec kropka.

-Dojazd do ośrodka to jakaś tragedia.Droga leśna przez ok 3 km,a później ok 2km podłoże jakieś dziwne żwirowate,trzęsie się wszystko łącznie z Twoimi zębami.Przez tą drogę odechciewa się wycieczek poza terytorium..Zawieszenie do wymiany lada chwila nas czeka ;-(.
A jak jeszcze Wam pogoda nie dopisze i zacznie padać deszcz,wówczas wogóle nie ma wyjazdu.Więc jeśli macie auto terenowe,to jest to najlepsza opcja.

-Najbliższy sklep spożywczy jest za lasem.(ok 5km ,ale jak wspomniałam powyżej,droga nie zachęca do częstych wycieczek).

- Jest wypożyczalnia rowerków wodnych.Ale uwaga,ich ilość zabija.Jest jeden rowerek na cały ośrodek!Ta sama rzecz dotyczy łodzi dla wędkarzy.Tak więc jak jedziecie w dwie rodziny (tak jak my) i chcecie skorzystać z tych atrakcji jednocześnie -to zapomnijcie.

-Jeżeli lubisz napić się wieczorem lampkę wina,to lepiej zabierz ze sobą kieliszek.No chyba,że nie przeszkadza Ci kubek ceramiczny do tych celów.

-Domki są czyste i raczej zadbane.My tam byliśmy w dwie rodzinki,czyli 4 osoby dorosłe i trójka dzieci.A i tak prawie potykaliśmy się o siebie.Nie wyobrażam sobie ,jakby ten domek miał prosperować dla 7 osób dorosłych.

-Niegłupim pomysłem wydaje się być też zabranie ze sobą kilka metrów sznurka.Nie ma miejsca na np.suszenie ręczników.A w domu ,wiadomo od razu wszystko kiśnie.Ale co kto lubi ;-)


Ale koniec końcem- z czystym sumieniem poleciłabym innym rodzinkom by odwiedzili to miejsce.Nasze dzieci były zachwycone.
A jeśli dodatkowo zabierzesz ze sobą z domu parę powyższych rekwizytów - będzie cudnie.
Czy pojechałabym tam jeszcze raz? TAK!





PLAC ZABAW KLUB MILA
















KLUB MILA -DOMKI

KLUB MILA POKOJE




JEZIORO BEŁDANY-KLUB MILA







REJS DO MIKOŁAJEK







Popularne posty z tego bloga

Wysowa Zdrój -Zacisze - będę omijać szerokim łukiem !

Teraz wiem,że nigdy już tam nie zawitam...

 W te wakacje urlopowaliśmy się w sierpniu wraz z naszymi znajomymi.
Pogoda była cudowna,chociaż tyle...
Miejscówkę tą poleciła mi znajoma,która jeździ tam rok rocznie i jest nią zafascynowana.
 Jak widać powiedzenie 'są gusta i guściki' ma tutaj głębokie zastosowanie.
 Galeria i strona internetowa wygląda naprawdę kusząco klik ( Tygodniowy pobyt z pełnym wyżywieniem (nawet z dokładkami) to koszt ok.1400 zł.(za 3 osoby!!!).
Za taką cenę nie spodziewałam się luksusów.
Ale tam naprawdę nie ma co robić...
Obskoczyliśmy pobliskie szczyty górskie (oczywiście nieoznakowane) ,pojechaliśmy nad jezioro Klimkówka (ok 20 km od Wysowej).
Wysowa Zdrój znajduje się w kotlinie niedaleko granicy słowackiej.
Można było zapomnieć o jakimkolwiek zasięgu telefonicznym.Ale to akurat nie było dla nas ważne.
Codziennie w pracy wykonuję milion telefonów i nagle taka cisza w telefonie była jak najbardziej wskazana ;-)
Wyżywienie było bardzo dobre,choć czasam…

Pokrzywka - Lenka w szpitalu...;(

Wszystko zaczęło się od tego,że Lenka narzekała na ból pęcherza.
Poszliśmy więc do lekarza,a ten przepisał jej bactrim.
Bactrim Lenka przyjmowała już wiele razy wcześniej,jednak tym razem pan dr przepisał jej większą dawkę.
I ta dawka okazała się być zbyt wielka dla Lenki...
Zaczęło ją obsypywać.Z dnia na dzień było coraz gorzej.
Codziennie chodziliśmy do lekarza i codziennie były przepisywane nowe medykamenty.

W pierwszym dniu dostała encorton.Są to bardzo silne tabletki.Jak przeczytałam ulotkę to aż mi się zrobiło słabo.Lek ten jest przepisywany np. na białaczkę.Jest bardzo,bardzo silny.

W następnym dniu Lenka dostała w przychodni zastrzyk z dexavenu.
Niby było lepiej podczas dnia,ale wieczorem....
Wieczorem było dużo gorzej.

W nocy w zeszłą sobotę o godz.3 nad ranem Lenusia zaczęła się STRASZNIE drapać.Zaświeciłam światło i to co zobaczyłam zmroziło mi krew w żyłach.
Usta spuchnięte,oczka ledwie mogła otworzyć,calusienka obsypana w wielgaśnych krostach.
W sobotę z samego rana o 5.30 pojechaliś…