Przejdź do głównej zawartości

Jack Russell Terrier -DEX -nasz nowy członek rodzinki


Dokładnie od 12 marca jest z nami nowy członek rodzinki.
Wabi się Dexter i kochamy go najbardziej na świecie.
Najbardziej oczywiście cieszy się Lenka.
Które dziecko nie marzy o piesku?Nie znam takiego.
Sama jak byłam mała miałam pieska -jamniczka krótkowłosego.Wiedziałam z czym to się wiąże...i czym to śmierdzi ;-).Wiadomo,jak szczeniaczek- to siusia w domu,zwłaszcza po szczepieniach kiedy ma przymusową kwarantannę i nie może wychodzić na spacerek.
Ta rasa jest bardzo żywiołowa,bez przerwy w ruchu,kocha towarzystwo dzieci,uwielbia uczyć się sztuczek.
Póki co Dex nauczył się komend:siad,waruj i turlaj się.Jak na jego 3 miesiące całkiem nieźle.
Ciężej mu idzie,by podał łapę,pracuję nad tym intensywnie.Choć najbardziej chciałabym nauczyć go komendy "zostaw".Na dworze Dex zachowuje się jak odkurzacz,wszystko niucha i bierze do pyszczka.Długa droga przed nami.

Dexter był nawet na profesjonalnej sesji zdjęciowej u Marceliny!Nie łatwo uchwycić jack'a russella w obiektywie,ale udało się ;-)
Właściwie sesję zdjęciową miała Lenka,ale o tym innym razem.
Spójrzcie tylko na niego...;-)




























Popularne posty z tego bloga

Klub Mila Kamień -czy warto tam spędzić urlop z dziećmi?

Od 30 lipca  urlop spędzaliśmy na Mazurach w miejscowości Kamień w ośrodku Klub Mila.
Samo miejsce jest urokliwe,mnóstwo atrakcji dla dzieci :basen, 3 place zabaw dla dzieci (w tym jedno pod zadaszeniem),bezpośrednia linia brzegowa z dostępem do jeziora,wypożyczalnia rowerów,boiska.

Na terenie ośrodka znajdują się dwie połączone ze sobą restauracje:
 -Bostońska czynna do godz.16.30 (w której można zjeść śniadanie,lunch i obiad -ceny dość atrakcyjne) oraz 
-Kapitańska -czynna do późnych godzin wieczornych,w której serwowane są również obiady i inne przekąski.
Ceny są dużo wyższe,zarówno jedzenia jak i napojów (np. piwo w butelce kosztuje 10 zł)

Przydatne informacje:
-codziennie organizowane są rejsy do pobliskich miast.(My byliśmy w Mikołajkach).cena -osoba dorosła 60zł, dziecko -40 zł,dziecko do 3 lat-za free.

-warto wybrać się też do Mrągowa (samochodem).


-By ułatwić sobie życie,trzeba zabrać ze sobą OSTRY nóż.(albo najlepiej dwa)
Co prawda na wyposażeniu jest informacja,że w każdym domku jest…

Wysowa Zdrój -Zacisze - będę omijać szerokim łukiem !

Teraz wiem,że nigdy już tam nie zawitam...

 W te wakacje urlopowaliśmy się w sierpniu wraz z naszymi znajomymi.
Pogoda była cudowna,chociaż tyle...
Miejscówkę tą poleciła mi znajoma,która jeździ tam rok rocznie i jest nią zafascynowana.
 Jak widać powiedzenie 'są gusta i guściki' ma tutaj głębokie zastosowanie.
 Galeria i strona internetowa wygląda naprawdę kusząco klik ( Tygodniowy pobyt z pełnym wyżywieniem (nawet z dokładkami) to koszt ok.1400 zł.(za 3 osoby!!!).
Za taką cenę nie spodziewałam się luksusów.
Ale tam naprawdę nie ma co robić...
Obskoczyliśmy pobliskie szczyty górskie (oczywiście nieoznakowane) ,pojechaliśmy nad jezioro Klimkówka (ok 20 km od Wysowej).
Wysowa Zdrój znajduje się w kotlinie niedaleko granicy słowackiej.
Można było zapomnieć o jakimkolwiek zasięgu telefonicznym.Ale to akurat nie było dla nas ważne.
Codziennie w pracy wykonuję milion telefonów i nagle taka cisza w telefonie była jak najbardziej wskazana ;-)
Wyżywienie było bardzo dobre,choć czasam…

Pokrzywka - Lenka w szpitalu...;(

Wszystko zaczęło się od tego,że Lenka narzekała na ból pęcherza.
Poszliśmy więc do lekarza,a ten przepisał jej bactrim.
Bactrim Lenka przyjmowała już wiele razy wcześniej,jednak tym razem pan dr przepisał jej większą dawkę.
I ta dawka okazała się być zbyt wielka dla Lenki...
Zaczęło ją obsypywać.Z dnia na dzień było coraz gorzej.
Codziennie chodziliśmy do lekarza i codziennie były przepisywane nowe medykamenty.

W pierwszym dniu dostała encorton.Są to bardzo silne tabletki.Jak przeczytałam ulotkę to aż mi się zrobiło słabo.Lek ten jest przepisywany np. na białaczkę.Jest bardzo,bardzo silny.

W następnym dniu Lenka dostała w przychodni zastrzyk z dexavenu.
Niby było lepiej podczas dnia,ale wieczorem....
Wieczorem było dużo gorzej.

W nocy w zeszłą sobotę o godz.3 nad ranem Lenusia zaczęła się STRASZNIE drapać.Zaświeciłam światło i to co zobaczyłam zmroziło mi krew w żyłach.
Usta spuchnięte,oczka ledwie mogła otworzyć,calusienka obsypana w wielgaśnych krostach.
W sobotę z samego rana o 5.30 pojechaliś…