Przejdź do głównej zawartości

Co robią rodzice,gdy dziecko jest na miesięcznym wyjeździe?


Cóż to takiego porabialiśmy jak Lenka była na miesięcznym wyjeździe u babci?
Myślę,że fotki mówią same za siebie.
Zapraszam do poniższej galerii zdjęć słabej jakości ;-)

ogólne ześwirowanie-




co niektórzy wylądowali nawet w kaftanie:




Niektóre zdjęcia mają wychmurkowane twarze,gdyż nie jestem pewna,
czy nasi znajomi chcieliby znaleźć się w oku cyklona internetu.
Wolałam nie ryzykować ;-)





totalne obżarstwo :
babeczki sama piekłam.
słabo wyrosły,ale ogólnie zjadliwe.




Pićka.
Nie mojej roboty.
Zamówiona po prostu.Komu by się chciało taką piec?
Mnie nie.Przecież zarobiona jestem ;-)



A tutaj próbowałam upiec murzynka.
Skutek: mizerny.
Jakaś taka płaska...
Zjadliwa,ale dupy nie urwała.







za to spaghetti robię wyśmienite ;-)





Następna przymiarka do ciasta.
Tym razem kruche z owocami.
Kolejna porażka.
Mało wyrosło i jakieś takie...







letnia ogórkowa najlepsza na upały :



sałatka grecka :
nawet ok.



lody,lody,lody 



no i ....
strumieniami....strumieniami...;-)



Zdarzały się też dni porządków.
A po przeprowadzce i zwiezieniu gratów z poprzedniego mieszkania,było co sprzątać...




i po metamorfozie :







coś dla ciała :



Reasumując,
po urlopie wrócę do pracy z nadwagą...

I jeszcze ważny komunikat.
Już niedługo przechodzimy na swoją domenę.
Będziemy pod nazwą : zyleczki.com
Będzie nam cholernie miło,jeśli zostaniesz z nami na dłużej.

Wreszcie znalazłam odpowiednią osobę(pozdrawiam Cię Mariusz!),która pomoże mi w przeniesieniu bloga,bo ja jestem mega niekumata w tej materii ;-)

A już niebawem post o naszych wakacjach.
Pierwszy tydzień urlopu mieliśmy iście przesrany.

bądźcie czujni,kochajcie nas na fejsbuczku i śledźcie na instagramie

tymczasem !


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Klub Mila Kamień -czy warto tam spędzić urlop z dziećmi?

Od 30 lipca  urlop spędzaliśmy na Mazurach w miejscowości Kamień w ośrodku Klub Mila.
Samo miejsce jest urokliwe,mnóstwo atrakcji dla dzieci :basen, 3 place zabaw dla dzieci (w tym jedno pod zadaszeniem),bezpośrednia linia brzegowa z dostępem do jeziora,wypożyczalnia rowerów,boiska.

Na terenie ośrodka znajdują się dwie połączone ze sobą restauracje:
 -Bostońska czynna do godz.16.30 (w której można zjeść śniadanie,lunch i obiad -ceny dość atrakcyjne) oraz 
-Kapitańska -czynna do późnych godzin wieczornych,w której serwowane są również obiady i inne przekąski.
Ceny są dużo wyższe,zarówno jedzenia jak i napojów (np. piwo w butelce kosztuje 10 zł)

Przydatne informacje:
-codziennie organizowane są rejsy do pobliskich miast.(My byliśmy w Mikołajkach).cena -osoba dorosła 60zł, dziecko -40 zł,dziecko do 3 lat-za free.

-warto wybrać się też do Mrągowa (samochodem).


-By ułatwić sobie życie,trzeba zabrać ze sobą OSTRY nóż.(albo najlepiej dwa)
Co prawda na wyposażeniu jest informacja,że w każdym domku jest…

Wysowa Zdrój -Zacisze - będę omijać szerokim łukiem !

Teraz wiem,że nigdy już tam nie zawitam...

 W te wakacje urlopowaliśmy się w sierpniu wraz z naszymi znajomymi.
Pogoda była cudowna,chociaż tyle...
Miejscówkę tą poleciła mi znajoma,która jeździ tam rok rocznie i jest nią zafascynowana.
 Jak widać powiedzenie 'są gusta i guściki' ma tutaj głębokie zastosowanie.
 Galeria i strona internetowa wygląda naprawdę kusząco klik ( Tygodniowy pobyt z pełnym wyżywieniem (nawet z dokładkami) to koszt ok.1400 zł.(za 3 osoby!!!).
Za taką cenę nie spodziewałam się luksusów.
Ale tam naprawdę nie ma co robić...
Obskoczyliśmy pobliskie szczyty górskie (oczywiście nieoznakowane) ,pojechaliśmy nad jezioro Klimkówka (ok 20 km od Wysowej).
Wysowa Zdrój znajduje się w kotlinie niedaleko granicy słowackiej.
Można było zapomnieć o jakimkolwiek zasięgu telefonicznym.Ale to akurat nie było dla nas ważne.
Codziennie w pracy wykonuję milion telefonów i nagle taka cisza w telefonie była jak najbardziej wskazana ;-)
Wyżywienie było bardzo dobre,choć czasam…

Pokrzywka - Lenka w szpitalu...;(

Wszystko zaczęło się od tego,że Lenka narzekała na ból pęcherza.
Poszliśmy więc do lekarza,a ten przepisał jej bactrim.
Bactrim Lenka przyjmowała już wiele razy wcześniej,jednak tym razem pan dr przepisał jej większą dawkę.
I ta dawka okazała się być zbyt wielka dla Lenki...
Zaczęło ją obsypywać.Z dnia na dzień było coraz gorzej.
Codziennie chodziliśmy do lekarza i codziennie były przepisywane nowe medykamenty.

W pierwszym dniu dostała encorton.Są to bardzo silne tabletki.Jak przeczytałam ulotkę to aż mi się zrobiło słabo.Lek ten jest przepisywany np. na białaczkę.Jest bardzo,bardzo silny.

W następnym dniu Lenka dostała w przychodni zastrzyk z dexavenu.
Niby było lepiej podczas dnia,ale wieczorem....
Wieczorem było dużo gorzej.

W nocy w zeszłą sobotę o godz.3 nad ranem Lenusia zaczęła się STRASZNIE drapać.Zaświeciłam światło i to co zobaczyłam zmroziło mi krew w żyłach.
Usta spuchnięte,oczka ledwie mogła otworzyć,calusienka obsypana w wielgaśnych krostach.
W sobotę z samego rana o 5.30 pojechaliś…