Przejdź do głównej zawartości

O naszych prognozach wakacyjnych i moim tchórzostwie...


Gdzie ta w pełni wiosna?
Kiedy to lato będzie,jakie powinno?-aż się boję...
Póki co,przynajmniej u nas na śląsku- jest masakra...
Zamiast spacerków,jazdy na rolkach i rowerze (Lenka nauczyła się jeździć na rowerku;),siedzimy w domu i marnujemy energię.
W tym roku urlop przypada nam na początek sierpnia.
I zdradzę Wam,gdzie nas wywieje ;)
Wybieramy się do miejscowości Wysowa Zdrój.(Był ktoś?).
Ofertę dostałam od mojej koleżanki z pracy,która jeździ tam już któryś rok z kolei i jest bardzo zadowolona.Muszę to sprawdzić sama i ocenić ;)

Czego oczekuję po tym wyjeździe?
-ciszy,
-spokoju,
-tego,że nasze dziecko będzie miało zapewnione mnóstwo atrakcji,
-cudnej pogody (to chyba marzenie ściętej głowy...,ale zobaczymy)

Domki nie są jakieś full wypas,normalne domki letniskowe,z ubikacją i prysznicem,ale cena dla mnie jest jakaś kosmiczna.
Mianowicie ,dla 2 osób dorosłych+dziecko za tydzień czasu,z pełnym wyżywieniem (z możliwością dokładek) =1380 zł.

Na terytorium Wysowej jest kilka polan,na każdej jest obowiązkowo wielki plac zabaw dla dzieci,wszystko jest ogrodzone,nieopodal są różne zwierzątka w zagrodach,jest park linowy,basen ze zjeżdżalnią,są organizowane wieczory z muzyką.
Problem jest podobno tylko z dostępem do internetu,zasięg w telefonie komórkowym też jest bardzo słaby.Ale to nic.Z chęcią się wyłączę od świata zewnętrznego ;)

Podam Wam namiary do owej miejScowości.Może komuś przypasuje oferta i a nóż się spotkamy ;)Jakby coś,proszę dawać znać ;)
http://www.zacisze.wysowa.pl/

Takie mamy plany od 1-8 sierpnia.A co dalej?Póki co-nie wiemy.
Chciałabym bardzo jechać do Chorwacji.ALE.
Nie samochodem,męczrnia.Więc pozostaje samolot.
Ale dla mnie jest to nie lada wyzwanie.
STRASZNIE SIĘ BOJĘ LATAĆ SAMOLOTEM.To moja fobia.
Kilka lat temu,byliśmy z moim Marcinem na Majorce (pisałam o tym tutaj),i było to dla mnie bardzo traumatyczne wydarzenie.Niby lot był spokojny,niedługi bo ok 3,5 godzin,ale przez cały lot nawet nie wypięłam się z pasów.Nie było nawet mowy o skorzystaniu z ubikacji podczas lotu,nogi miałam jak z waty...
Nie wiem jak się uwolnić od tych strasznych myśli podczas lotu.
Z zazdrością patrzałam na dziewczynę,która siedziała koło mnie i czytała gazetę,a potem drzemała.Ja byłam cały czas spięta jak bycze jaja..
Może za rok się odważę...(tak sobie wmawiam co rok;)
Czy tylko ja jestem taka zryta w związku z podróżowaniem samolotem?
Bo statystyki dla podróżujących samolotem są o niebo lepsze niż dla tych,co podróżują samochodem....

Tymczasem,borem lasem *)




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Klub Mila Kamień -czy warto tam spędzić urlop z dziećmi?

Od 30 lipca  urlop spędzaliśmy na Mazurach w miejscowości Kamień w ośrodku Klub Mila.
Samo miejsce jest urokliwe,mnóstwo atrakcji dla dzieci :basen, 3 place zabaw dla dzieci (w tym jedno pod zadaszeniem),bezpośrednia linia brzegowa z dostępem do jeziora,wypożyczalnia rowerów,boiska.

Na terenie ośrodka znajdują się dwie połączone ze sobą restauracje:
 -Bostońska czynna do godz.16.30 (w której można zjeść śniadanie,lunch i obiad -ceny dość atrakcyjne) oraz 
-Kapitańska -czynna do późnych godzin wieczornych,w której serwowane są również obiady i inne przekąski.
Ceny są dużo wyższe,zarówno jedzenia jak i napojów (np. piwo w butelce kosztuje 10 zł)

Przydatne informacje:
-codziennie organizowane są rejsy do pobliskich miast.(My byliśmy w Mikołajkach).cena -osoba dorosła 60zł, dziecko -40 zł,dziecko do 3 lat-za free.

-warto wybrać się też do Mrągowa (samochodem).


-By ułatwić sobie życie,trzeba zabrać ze sobą OSTRY nóż.(albo najlepiej dwa)
Co prawda na wyposażeniu jest informacja,że w każdym domku jest…

Active Blog- weekendowe spotkanie blogerek -Nowy Gierałtów

Pod koniec sierpnia (27-28.08) ,dokładnie w ostatni weekend wakacji odbyło się weekendowe spotkanie blogerek parentingowych wraz z rodzinkami.

Organizatorka:Paulina
Współorganizacja :ja,czyli Żyłeczki.

Po raz pierwszy (mam nadzieję nie ostatni) porwałam się na pomoc przy organizacji takiego spotkania i przekonałam się ,jak ciężki jest to kawałek chleba.Tysiące maili,telefonów,i non stop praca przy komputerze.Czasami już wzrok wysiadał...W pracy 8h przy komputerze, po pracy do godzin wieczornych przy komputerze...
Ale warto było!!! Satysfakcja jest nieziemska!
Zwłaszcza,że nasze spotkanie było połączone z akcją charytatywną dla Sandry.

Miejsce spotkania:Nowy Gierałtów
Nocleg: Pokoje w górach u Wanata

Jak było? Dla mnie-wyśmienicie! Piękne okolice,cisza,spokój,piękna pogoda,wyborne towarzystwo,i jedzonko jakie zapewnił nam właściciel pensjonatu- PRZEPYSZNE!!! Wszystkie te czynniki sprawiły,że żal mi było stamtąd wyjeżdżać...
Zamysłem tego spotkania była przede wszystkim integracja,by móc spokojn…

Pokrzywka - Lenka w szpitalu...;(

Wszystko zaczęło się od tego,że Lenka narzekała na ból pęcherza.
Poszliśmy więc do lekarza,a ten przepisał jej bactrim.
Bactrim Lenka przyjmowała już wiele razy wcześniej,jednak tym razem pan dr przepisał jej większą dawkę.
I ta dawka okazała się być zbyt wielka dla Lenki...
Zaczęło ją obsypywać.Z dnia na dzień było coraz gorzej.
Codziennie chodziliśmy do lekarza i codziennie były przepisywane nowe medykamenty.

W pierwszym dniu dostała encorton.Są to bardzo silne tabletki.Jak przeczytałam ulotkę to aż mi się zrobiło słabo.Lek ten jest przepisywany np. na białaczkę.Jest bardzo,bardzo silny.

W następnym dniu Lenka dostała w przychodni zastrzyk z dexavenu.
Niby było lepiej podczas dnia,ale wieczorem....
Wieczorem było dużo gorzej.

W nocy w zeszłą sobotę o godz.3 nad ranem Lenusia zaczęła się STRASZNIE drapać.Zaświeciłam światło i to co zobaczyłam zmroziło mi krew w żyłach.
Usta spuchnięte,oczka ledwie mogła otworzyć,calusienka obsypana w wielgaśnych krostach.
W sobotę z samego rana o 5.30 pojechaliś…