Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2015

Dzień Psuja

Lenka wczoraj miała Dzień Psuja.
Wszystko albo jej leciało z rąk,albo zostawało w rękach-dosłownie.
Lenka wchodzi wczoraj do łazienki i... została jej klamka w dłoni.
Jakiś czas temu obluzowała nam się klamka i nigdy nie było czasu,żeby ją mocniej przytwierdzić...
Popołudniu (wczoraj)poszliśmy na sanki.Chociaż pogoda jest u nas iście wiosenna,to na pobliskiej Górce Środulskiej można jeszcze pośmigać na sankach.
Lenusia pozjeżdżała kilka razy i urwała oparcie od sanek.
Ale ma dziewczynka krzepę ;)









A dzisiaj,korzystając z tego,że Lenka jest zdrowa,(a to ostatnio rzadkość) wybraliśmy się na basen.
Było super!























<

Hipnoza...

Od dnia wczorajszego,czuję się jakbym żyła w innym świecie...
A wszystko za sprawą pewnego pliku pdf.
Plik ten jest dość obszerny,bo posiada dokładnie 672 strony.
I tak sobie czytam...czytam i oderwać się nie mogę.
Nie będę tutaj odkrywcza,bo książka ta ukazała się rok temu.
Chodzi o książkę " 50 twarzy Greya".

Nie wiem co takiego jest w niej,że mnie wręcz hipnotyzuje?...
Właśnie skończyłam czytać 7 rozdział,w którym to główny bohater pokazał Anastazji swoją salę zabaw...

Ktoś czytał tą książkę?
A może ktoś wybiera się na film? Bo z tego co słyszałam,premiera ma być 13.02. w kinach.
Przyznam,że mam na niego ogromną chrapkę,choć jeszcze nie wiem jak się książka zakończy...




"50 twarzy Greya" jest jedną z części  trylogii.
Są jeszcze :"Ciemniejsza strona Greya" i "Nowe oblicze Greya".
Ktoś czytał i może polecić?
Bo tak się zastanawiam nad kupnem całej trylogii,w wersji książkowej.
Uwielbiam zapach nowych książek! taki mój fetysz ;)