Przejdź do głównej zawartości

Sosnowiec łączy blogerki - relacja ze spotkania vol.1


W sobotę,20 września uczestniczyłam w sosnowieckim spotkaniu blogerek,które zorganizowała i dopięła na ostatni guzik - Marcelka.

Miejsce spotkania:Kaprys Linguiniego,miejsce do którego na pewno jeszcze zawitam.Jakie tam pyszności serwują...









Jednym z zaproszonych gości była pani Agnieszka ze Skrzydlatej Żyrafy.
Dowiedziałyśmy się od niej dużo ciekawostek dotyczących kreatywnych zabaw dla dzieci.





Oj,nie było czasu na siedzenie...(-co mi się bardzo podobało).
Poniżej jedna z bardzo prostych,a jednocześnie bardzo kreatywnych zabaw-jak widać nie tylko dla dzieci.Potrzebna do tego celu jest jedynie taśma wykończeniowa,którą przyklejamy na podłodze tworząc "ścieżkę";)



Trochę poskakałyśmy w gumę...





Następnie odbyły się warsztaty z Metody Silvy,prowadzone przez mega energetyczną Kasię.Ależ to mi się podobało!Te treningi podświadomości to bardzo ciekawa sprawa.Wychodząc ze spotkania czułam,że mogę wszystko!







A prezentów otrzymałam tyle,że ledwie mogłam to wszystko udźwignąć.









Uczestniczki spotkania w pełnej okazałości :





Szczególne podziękowania dla Marcelki za udane,bardzo energetyczne spotkanie,oraz dla wszystkich dziewczyn,które miałam okazję poznać ;)
Cieszę się,że mogłam tam z Wami być.

Podziękowania dla sponsorów:

CZUCZU , INFARMACJA , NUDA , PROSPERSKLEP , OLEOFAR , SKLEP SMYK , 
SORAYA , POLLENA OSTRZESZÓW , BABYONO , TEEKANNE , MAMA I JA , 
EMOLIUM , MÓJ PRZEDSZKOLAK , ŚNIEŻKA , JOKO COSMETICS , 
ZAKAMARKI , ALLBAG .

Niebawem zrecenzuję kilka moich ulubionych podarunków ;)




Popularne posty z tego bloga

Wysowa Zdrój -Zacisze - będę omijać szerokim łukiem !

Teraz wiem,że nigdy już tam nie zawitam...

 W te wakacje urlopowaliśmy się w sierpniu wraz z naszymi znajomymi.
Pogoda była cudowna,chociaż tyle...
Miejscówkę tą poleciła mi znajoma,która jeździ tam rok rocznie i jest nią zafascynowana.
 Jak widać powiedzenie 'są gusta i guściki' ma tutaj głębokie zastosowanie.
 Galeria i strona internetowa wygląda naprawdę kusząco klik ( Tygodniowy pobyt z pełnym wyżywieniem (nawet z dokładkami) to koszt ok.1400 zł.(za 3 osoby!!!).
Za taką cenę nie spodziewałam się luksusów.
Ale tam naprawdę nie ma co robić...
Obskoczyliśmy pobliskie szczyty górskie (oczywiście nieoznakowane) ,pojechaliśmy nad jezioro Klimkówka (ok 20 km od Wysowej).
Wysowa Zdrój znajduje się w kotlinie niedaleko granicy słowackiej.
Można było zapomnieć o jakimkolwiek zasięgu telefonicznym.Ale to akurat nie było dla nas ważne.
Codziennie w pracy wykonuję milion telefonów i nagle taka cisza w telefonie była jak najbardziej wskazana ;-)
Wyżywienie było bardzo dobre,choć czasam…

Klub Mila Kamień -czy warto tam spędzić urlop z dziećmi?

Od 30 lipca  urlop spędzaliśmy na Mazurach w miejscowości Kamień w ośrodku Klub Mila.
Samo miejsce jest urokliwe,mnóstwo atrakcji dla dzieci :basen, 3 place zabaw dla dzieci (w tym jedno pod zadaszeniem),bezpośrednia linia brzegowa z dostępem do jeziora,wypożyczalnia rowerów,boiska.

Na terenie ośrodka znajdują się dwie połączone ze sobą restauracje:
 -Bostońska czynna do godz.16.30 (w której można zjeść śniadanie,lunch i obiad -ceny dość atrakcyjne) oraz 
-Kapitańska -czynna do późnych godzin wieczornych,w której serwowane są również obiady i inne przekąski.
Ceny są dużo wyższe,zarówno jedzenia jak i napojów (np. piwo w butelce kosztuje 10 zł)

Przydatne informacje:
-codziennie organizowane są rejsy do pobliskich miast.(My byliśmy w Mikołajkach).cena -osoba dorosła 60zł, dziecko -40 zł,dziecko do 3 lat-za free.

-warto wybrać się też do Mrągowa (samochodem).


-By ułatwić sobie życie,trzeba zabrać ze sobą OSTRY nóż.(albo najlepiej dwa)
Co prawda na wyposażeniu jest informacja,że w każdym domku jest…

Pokrzywka - Lenka w szpitalu...;(

Wszystko zaczęło się od tego,że Lenka narzekała na ból pęcherza.
Poszliśmy więc do lekarza,a ten przepisał jej bactrim.
Bactrim Lenka przyjmowała już wiele razy wcześniej,jednak tym razem pan dr przepisał jej większą dawkę.
I ta dawka okazała się być zbyt wielka dla Lenki...
Zaczęło ją obsypywać.Z dnia na dzień było coraz gorzej.
Codziennie chodziliśmy do lekarza i codziennie były przepisywane nowe medykamenty.

W pierwszym dniu dostała encorton.Są to bardzo silne tabletki.Jak przeczytałam ulotkę to aż mi się zrobiło słabo.Lek ten jest przepisywany np. na białaczkę.Jest bardzo,bardzo silny.

W następnym dniu Lenka dostała w przychodni zastrzyk z dexavenu.
Niby było lepiej podczas dnia,ale wieczorem....
Wieczorem było dużo gorzej.

W nocy w zeszłą sobotę o godz.3 nad ranem Lenusia zaczęła się STRASZNIE drapać.Zaświeciłam światło i to co zobaczyłam zmroziło mi krew w żyłach.
Usta spuchnięte,oczka ledwie mogła otworzyć,calusienka obsypana w wielgaśnych krostach.
W sobotę z samego rana o 5.30 pojechaliś…