Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2014

Alstom- piknik rodzinny w Chorzowie

Firma,w której pracuje mój M. zorganizowała piknik rodzinny,
takie tam 150-lecie istnienia firmy.
Osób uczestniczących było zatrzęsienie.
Ale wszystko było dopięte na ostatni guzik.
Już na wejściu otrzymaliśmy opaski identyfikacyjne,inne dla dzieci,
inne dla dorosłych:



Dla dzieci byłe śliczne opaski,takie kolorowe -ale zdjęcia nie będzie,bo nagle opaska wyparowała ;)

Program pikniku był dość ciekawy: były jakieś występy taneczne,muzyczne,
i również

Kabaret Młodych Panów



Menu też było atrakcyjne,prawdziwy głodomór nie wyszedłby głodny z tej imprezy.

Było też całe mnóstwo atrakcji dla dzieci.Lenka nawet wygrała rzutki w jednej z konkurencji;)






























Z wszystkich atrakcji nie zdążyliśmy jednak skorzystać,bo pogoda była bardzo kapryśna.Na zmianę słońce i ulewa...

A cała ta impreza odbywała się na terenie Skansenu w Chorzowie.Nigdy wcześniej tam nie byliśmy,bardzo tam ładnie ;)













Czy podobało nam się?
Yeaaaa,podobało ;)


Dlaczego nie lubimy Zosi?

-Mamusiu,nie lubię Zosi!
-A dlaczego kotusiu tak nie lubisz Zosi?
- Bo ona je kozy.
-Jakie znowu kozy?
-Kozy z nosa...........

Ło ........
Jak nigdy zabrakło mi języka w buzi...

No co tu zrobić?
Co tu powiedzieć?

- Lenusiu,pewnie Ci sie wydawało...
- Naprawdę Mamusiu!Widziałam sama!

- Kotusiu,no cóż,niektóre dzieci tak mają....ale ty jak będziesz głodna,po prostu powiedz,zawsze znajdzie coś bardziej atrakcyjniejszego do jedzenia ....

-OK.

I tyle...

Pozdrawiamy wszystkich przed pyszną kolacją ;)




Biegać,skakać ! czyli o tym, jak Lenka wymiata w sporcie ;)

Zdarzenie owe,czyli Dzień Sportu, miało miejsce jakiś miesiąc temu,
ale dopiero teraz dossałam się do fotek ;)
Lenka uwielbia chodzić do przedszkola,zawsze coś się ciekawego dzieje...
Dobrze,że od września ma jeszcze taką możliwość,by do niego uczęszczać
(bo Lenka jest z końcówki lipca) - więc zdecydowaliśmy wspólnie z Żyłkiem,
że przedłużymy jej trochę dzieciństwo.
Choć wszystkie testy do szkoły podstawowej przeszła wzorowo i nadaje się jak najbardziej na "pierwszaka",czuję że dodatkowy rok w przedszkolu dobrze jej zrobi.
Poza tym zapytaliśmy ją ,czy chciałaby już iść do szkoły i powiedziała,że nie.
(Jej odpowiedź pewnie była uwarunkowana tym,że większość dzieci z grupy zostaje jeszcze w przedszkolu.)
Więc niech tak będzie ;)




























PS. Grupa Lenki zajęła II miejsce w olimpiadzie.Całkiem nieźle,prawda?


Opieka

Moi rodzice wybyli sobie na wakacje,
i zostawili pod naszą opieką...działkę ;)
Trzeba ją podlewać itd.
Najgorzej jest w szklarni,gdzie rosną pomidory-
nie dość,że panuje tam sauna
to jeszcze zapaszek w nim jest nad wyraz swojski.Nos urywa.
Ale pomidory z takiej swojej hodowli smakują nieziemsko...
W sklepach pomidory są jakieś takie bezpłciowe...





















Pomoc Lenki- nieoceniona ;)







Muzyka w plenerze czyli Dni Sosnowca

Od 6-8 czerwca są u nas Dni Sosnowca.
W piątek jakoś nie daliśmy rady zajrzeć do parku Sieleckiego,
ale za to w sobotę...uuuuu daliśmy czadu ;)
Najbardziej Lenka ;)


































Lenka była cała zziajana,poszliśmy więc potem trochę odpocząć pod parasole.
Na scenie walczył Fokus.
Kiedyś słuchałam trochę hip-hopu,ale ten występ jakoś nie rzucił mnie na kolana...
Za to Jamal dał radę znakomicie ;)
Pewnie jestem stronnicza,bo od paru dobrych lat,muzyka reggae jest najbliższa memu sercu.

Trochę Jamala dla Was,bless ;)





Hojna wróżka

Jak to było u mnie z tymi ząbkami mlecznymi?...
Niech no sobie przypomnę....
Nitka ,chlastu chlastu i po krzyku.
I wszystkie mi jakoś same wypadły...
Czasem wypadły podczas jedzenia,
ale nigdy nie było tak,żeby potrzebna była interwencja dentysty.
Nie pamiętam też żadnej Wróżki Zębuszki...

A dlaczego o tym piszę?
Ano dlatego,że Lenusia miała problem z dziurkami w ząbkach
Pisałam o tym tutaj i tutaj.

I w końcu udało się!!!
Lenka usiadła na fotelu,(po 4 nieudanych podejściach),
otworzyła buźkę i...
pani doktor zdecydowała,że zamiast łatania dziurek,priorytetem jest 
usunięcie dwóch mlecznych jedynek na dole,ponieważ za nimi wyrzynały się już ząbki stałe.
Więc na tej pierwszej wizycie miała wyrywane 2 zęby,oczywiście po podaniu znieczulenia.
Lenka była strasznie dzielna!
Potem w nagrodę wór prezentów...

Następna wizyta:
idziemy łatać ząbka.
Okazuje się,że są DWA zęby do plombowania i WIERCENIA obok siebie.
Zamiast na fotelu być 15 min,Lenka wysiedziała więc pół godziny.
Również dała radę.
I również wór prezent…