Przejdź do głównej zawartości

Spotkanie blogujących mam - Katowice


W zeszłą niedzielę tj.30.03 uczestniczyłam w mega fajnym spotkaniu blogujących mam.
Spotkanko miało miejsce w Katowicach w klubie b-fit.
Zabrałam ze sobą Lenuśkę,bardzo chciała jechać ze mną.
I okazało się,że to był bardzo dobry pomysł!
Organizatorka spotkania Judyta pomyślała o wszystkim, dzieciaki się nie nudziły nic a nic.Były wielkie piłki,kolorowanki,kredki.
Lenka zaprzyjaźniła się z Zu i tyle ją widziałam;)
Miałam czas zarówno na pogaduchy,jak i na spokojne wysłuchanie
2 ciekawych wykładów.

I tak Ewa z Bielisja uświadomiła nas jak należy
właściwie dobrać biustonosz:
(i jak nie należy go zakładać;-oczywiście jestem
najlepszym przykładem na to,jak NIE zakładać;)




Natomiast Ewa Kostoń z Nie wierzę w bociana
mówiła ciekawie o tym,jak rozmawiać z dziećmi o intymnych częściach ciała.




Oprawą fotograficzną zajęła się Karolina,
cudowne zdjęcia!!!
W jednym szczególnie się zakochałam,
chyba je oprawię w ramkę!
Oto moja ukochana fotka:




Spotkanie trwało 3 godziny.
Mało? Dużo?
Dla mnie mało...Nie nagadałam się z dziewczynami wystarczająco...
Ola z Usta-usta tak mnie zaczarowała,
(czarownica jakaś czy co?:)
że mało czasu pozostało mi dla innych dziewczyn.
Na pewno każda z uczestniczących dziewczyn jest taką czarodziejką
i chętnie się o tym przekonam na nastepnym spotkaniu
(prawda Judytko?;),bo będzie takowe?)






































A na koniec czekały na nas niespodzianki:














Dodatkowo wylosowałyśmy prześliczną podusię,
którą własnoręcznie zrobiła Judyta.
Zgadnijcie,kto na niej śpi?;)
Oczywiście Lenuka!Z miejsca ją zawinęła...
Dziękujemy!!




A lizaki przepyszne!



Kolorowanki z Bazgroszyt.pl-
rewelacja!
Dziecka w domu ni ma;)







Dziękuję wszystkim dziewczynom
za fajne spotkanie,
było mi bardzo miło Was poznać!

I taka ostatnia refleksja,-
warto wyjść poza ekran komputera.
Komentarze są cenne,
ale nie zastąpią spotkań w realnym świecie...









Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wysowa Zdrój -Zacisze - będę omijać szerokim łukiem !

Teraz wiem,że nigdy już tam nie zawitam...

 W te wakacje urlopowaliśmy się w sierpniu wraz z naszymi znajomymi.
Pogoda była cudowna,chociaż tyle...
Miejscówkę tą poleciła mi znajoma,która jeździ tam rok rocznie i jest nią zafascynowana.
 Jak widać powiedzenie 'są gusta i guściki' ma tutaj głębokie zastosowanie.
 Galeria i strona internetowa wygląda naprawdę kusząco klik ( Tygodniowy pobyt z pełnym wyżywieniem (nawet z dokładkami) to koszt ok.1400 zł.(za 3 osoby!!!).
Za taką cenę nie spodziewałam się luksusów.
Ale tam naprawdę nie ma co robić...
Obskoczyliśmy pobliskie szczyty górskie (oczywiście nieoznakowane) ,pojechaliśmy nad jezioro Klimkówka (ok 20 km od Wysowej).
Wysowa Zdrój znajduje się w kotlinie niedaleko granicy słowackiej.
Można było zapomnieć o jakimkolwiek zasięgu telefonicznym.Ale to akurat nie było dla nas ważne.
Codziennie w pracy wykonuję milion telefonów i nagle taka cisza w telefonie była jak najbardziej wskazana ;-)
Wyżywienie było bardzo dobre,choć czasam…

Klub Mila Kamień -czy warto tam spędzić urlop z dziećmi?

Od 30 lipca  urlop spędzaliśmy na Mazurach w miejscowości Kamień w ośrodku Klub Mila.
Samo miejsce jest urokliwe,mnóstwo atrakcji dla dzieci :basen, 3 place zabaw dla dzieci (w tym jedno pod zadaszeniem),bezpośrednia linia brzegowa z dostępem do jeziora,wypożyczalnia rowerów,boiska.

Na terenie ośrodka znajdują się dwie połączone ze sobą restauracje:
 -Bostońska czynna do godz.16.30 (w której można zjeść śniadanie,lunch i obiad -ceny dość atrakcyjne) oraz 
-Kapitańska -czynna do późnych godzin wieczornych,w której serwowane są również obiady i inne przekąski.
Ceny są dużo wyższe,zarówno jedzenia jak i napojów (np. piwo w butelce kosztuje 10 zł)

Przydatne informacje:
-codziennie organizowane są rejsy do pobliskich miast.(My byliśmy w Mikołajkach).cena -osoba dorosła 60zł, dziecko -40 zł,dziecko do 3 lat-za free.

-warto wybrać się też do Mrągowa (samochodem).


-By ułatwić sobie życie,trzeba zabrać ze sobą OSTRY nóż.(albo najlepiej dwa)
Co prawda na wyposażeniu jest informacja,że w każdym domku jest…

Pokrzywka - Lenka w szpitalu...;(

Wszystko zaczęło się od tego,że Lenka narzekała na ból pęcherza.
Poszliśmy więc do lekarza,a ten przepisał jej bactrim.
Bactrim Lenka przyjmowała już wiele razy wcześniej,jednak tym razem pan dr przepisał jej większą dawkę.
I ta dawka okazała się być zbyt wielka dla Lenki...
Zaczęło ją obsypywać.Z dnia na dzień było coraz gorzej.
Codziennie chodziliśmy do lekarza i codziennie były przepisywane nowe medykamenty.

W pierwszym dniu dostała encorton.Są to bardzo silne tabletki.Jak przeczytałam ulotkę to aż mi się zrobiło słabo.Lek ten jest przepisywany np. na białaczkę.Jest bardzo,bardzo silny.

W następnym dniu Lenka dostała w przychodni zastrzyk z dexavenu.
Niby było lepiej podczas dnia,ale wieczorem....
Wieczorem było dużo gorzej.

W nocy w zeszłą sobotę o godz.3 nad ranem Lenusia zaczęła się STRASZNIE drapać.Zaświeciłam światło i to co zobaczyłam zmroziło mi krew w żyłach.
Usta spuchnięte,oczka ledwie mogła otworzyć,calusienka obsypana w wielgaśnych krostach.
W sobotę z samego rana o 5.30 pojechaliś…