Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2014

Nauka jazdy na rowerze

Nie jest łatwo z tą nauką jazdy na rowerze... Jak się tak przyglądam jak Lenka siedzi na nim, to jej kręgosłup jest mniej więcej w kształcie litery "S", przybiera jakąś nienaturalną pozycję i wygląda trochę komicznie. Kąt nachylenia jazdy jest też niepokojący ;) Po 10 minutch jazdy zaczyna się ostro wkurzać, że jej nie wychodzi. Ona sobie pedałuje, a my latamy za nią z wywieszonym językiem. Ciekawe,kiedy nastapi "ten dzień" kiedy będzie sama śmigać, ale wszystkie znaki na niebie mówią, że nie nastąpi to zbyt prędko...
















A jeździmy sobie na Placu Papieskim, gdzie 13 lat temu był tu na pielgrzymce Jan Paweł II.


Postępów w jeździe na rowerze na razie nie ma. Ale przecież to nie wyścigi,więc uzbrajamy się w cierpliwość i... wygodne buty. Bo co się nabiegamy to nasze hehe ;)

Dzisiaj byłam w Katowicach na spotkaniu blogujących mam;) Recenzja niebawem. Póki co napiszę tylko,że było SUPER!!

Planetarium w Chorzowie- pomysł na deszczową niedzielę

Wczoraj wieczorem, po obejrzeniu prognozy pogody na niedzielę,która nie zachwyciła chyba nikogo, zaczęliśmy obmyślać plan, gdzie by sie tu udać, i co interesujacego zobaczyć, żeby się nie zanudzić w domu na amen. No i tak wymyśliliśmy wycieczkę do Planetarium w Chorzowie. Tak się akurat szczęśliwie złożyło, że dzisiaj obchodzony jest  Międzynarodowy Dzień Planetariów.
Wybraliśmy się na seans dla dzieci (i nie tylko) pt."Podróż Małego Księcia" na podstawie książki  "Mały Książę" Antoine'a de Saint Exupery'ego. Chętnych było całe mnóstwo!









Najpierw obejrzeliśmy wystawę, która dotyczyła różnych ciekawych trików optycznych

Tutaj dowiedzieliśmy się na przykład, że biały ekran monitora- wcale nie jest biały!















Lenka była pod wrażeniem seansu.
Pamiętam,że "Mały książę"była lekturą szkolną, która jakoś specjalnie nie przypadła mi do gustu. Natomiast seans ten potrafi zaciekawić. I nie ma opowiedzianego końca tej historii... Autorzy projektu z rozmysłem nie zdradzili pointy, co zrodzi…

Piaskownica Kulturalna - lekcje rysunku przy sztalugach

Pogoda dziś nie rozpieszcza, a szkoda ,bo już było tak miło na dworku... Więc ,żeby do reszty nie ześwirować w domu wybrałyśmy się na warsztaty do Piaskownicy Kulturalnej. Dzisiejszy cykl to: lekcje rysunku przy sztalugach.



Na początku wszystkie dzieci dostały fartuszki-bardzo profesjonalne podejście do sprawy;)
A tak to się wszystko odbywało:





Brudne dzieci to szczęśliwe dzieci ;) Lenka umazała się po łokcie...










A takie arcydzieła powstały spod pędzla Lenuki:








Lenka uwielbia warsztaty w "Piaskownicy Kulturalnej", mnie też one się bardzo podobają.
Post nie jest sponsorowany,ani nic z tych rzeczy. Chciałam jedynie zachęcić osoby z Sosnowca lub miast pobliskich na wizytę w tejże placówce. Można fajnie i kreatywnie spędzić czas, zwłaszcza w taką pogodę jak dzisiaj...

Kwiaty i endorfiny

Nie wiem jak Wy,ale ja bardzo lubię kwiaty. Zarówno doniczkowe jak i cięte. Kiedy widzę jak pięknie rosną to aż mi się milej robi na serduchu. Po wczorajszym Naszym Święcie zrobiło nam się w domu od razu żywiej i kolorowiej.
Takie kwiaty otrzymałam ja:

Ten piękny bukiet otrzymałam od kolegów z pracy;)




Lenka też przecież jest małą kobietką, więc tata obdarował ją takim bukiecikiem:



Lenka,kiedy dostała ten bukiet była zachwycona. Wymyśliła sobie od razu,że bardzo by chciała takie spinki w kształcie róży. Więc zajechałyśmy szybko do naszej pobliskiej Plejady i nowy look można obejrzeć poniżej:





















Taki Dzień Kobiet mógłby być codziennie, nie obraziłabym się...

50 twarzy Galopka

Ubiegły weekend spędziliśmy na wyjeździe. Pojechaliśmy do cioci Magdy, która właśnie wykańcza wnętrza swojego domu. Po prostu pięknie tam u niej! Co ja bym dała,żeby mieć taki widok z okna...






Dziewczynki wybawiły się za wszystkie czasy, ale też nie obyło się bez kłótni;)



Okno na półpiętrze było bardzo oblegane ;)







A rodzice też się ubawili po pachy... Dorwałam takiego pewnego Galopka- ulubioną zabawkę Matyldzi  i zrobiłam mu sesję zdjęciową:











Galopek sobie siedzi sam elegancko na stole ;)




Galopek w więzieniu: