Przejdź do głównej zawartości

Leczenie zębów u dzieci podtlenkiem azotu


Dzisiejsza nasza wizyta u pani stomatolog spełzła na niczym:(
Mimo,że asystowała ciocia Ania,mimo że pani doktor
była wprost fantastyczna-nic nie pomogło.
Współpraca :Lenka+dentysta=wielkie zero.

Ale dowiedziałam się czegoś nowego w leczeniu ząbków u dzieci.
Mianowicie,od pani doktor dowiedziałyśmy się
o leczeniu ząbków podtlenkiem azotu,
czyli tzw.gazem rozweselającym.
Już sama nazwa i zestawienie:dziecko+gaz skojarzył mi się fatalnie.
Pani doktor,u której byłyśmy nie prowadzi akurat takiej metody leczenia,
ale bardzo ją polecała.
Zagłębiłam się w temat (wujek google przeważnie daje radę)
i...stwierdziłam,że to nie głupie rozwiązanie.
W skrócie:zakłada się dziecku taką maseczkę i dziecko wdycha gaz.
Nie czuje przy tym strachu,jest trochę zobojętniałe a przy tym świadome.
Czasami również się zdarza,że dziecko nie pamięta co działo się podczas
wizyty,bo w trakcie wdychania gazu śni na jawie o lataniu w chmurach.
Nosi to fachową nazwę sedacja wziewna

Jest to nie tania wizyta,ale póki co nie widzę innego rozwiązania.
Widok Lenki cierpiącej i robiącej jej zabieg "na chama"
napawa mnie zgrozą...Nie zniosłabym tego.

Co myślicie o takim sposobie leczenia ząbków?
A może ktoś ją już wypróbował?
Piszcie,piszcie!Będę wdzięczna za każdą sugestię.

I ku przestrodze-chodźcie ze swoimi maluszkami na wizyty kontrolne
do dentysty co najmniej co pół roku.
Ja nie chodziłam,więc teraz mam za swoje...
I nie chodzi o finanse,tylko o stres dziecka i przy okazji mój.

Podobno są też ubytki,których nie widać gołym okiem-tzn.dziurki są białe,
i tylko dentysta jest w stanie je wychwycić w zarodku.

Uczymy się całe życie,obyście były mądrzejsze ode mnie...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wysowa Zdrój -Zacisze - będę omijać szerokim łukiem !

Teraz wiem,że nigdy już tam nie zawitam...

 W te wakacje urlopowaliśmy się w sierpniu wraz z naszymi znajomymi.
Pogoda była cudowna,chociaż tyle...
Miejscówkę tą poleciła mi znajoma,która jeździ tam rok rocznie i jest nią zafascynowana.
 Jak widać powiedzenie 'są gusta i guściki' ma tutaj głębokie zastosowanie.
 Galeria i strona internetowa wygląda naprawdę kusząco klik ( Tygodniowy pobyt z pełnym wyżywieniem (nawet z dokładkami) to koszt ok.1400 zł.(za 3 osoby!!!).
Za taką cenę nie spodziewałam się luksusów.
Ale tam naprawdę nie ma co robić...
Obskoczyliśmy pobliskie szczyty górskie (oczywiście nieoznakowane) ,pojechaliśmy nad jezioro Klimkówka (ok 20 km od Wysowej).
Wysowa Zdrój znajduje się w kotlinie niedaleko granicy słowackiej.
Można było zapomnieć o jakimkolwiek zasięgu telefonicznym.Ale to akurat nie było dla nas ważne.
Codziennie w pracy wykonuję milion telefonów i nagle taka cisza w telefonie była jak najbardziej wskazana ;-)
Wyżywienie było bardzo dobre,choć czasam…

Klub Mila Kamień -czy warto tam spędzić urlop z dziećmi?

Od 30 lipca  urlop spędzaliśmy na Mazurach w miejscowości Kamień w ośrodku Klub Mila.
Samo miejsce jest urokliwe,mnóstwo atrakcji dla dzieci :basen, 3 place zabaw dla dzieci (w tym jedno pod zadaszeniem),bezpośrednia linia brzegowa z dostępem do jeziora,wypożyczalnia rowerów,boiska.

Na terenie ośrodka znajdują się dwie połączone ze sobą restauracje:
 -Bostońska czynna do godz.16.30 (w której można zjeść śniadanie,lunch i obiad -ceny dość atrakcyjne) oraz 
-Kapitańska -czynna do późnych godzin wieczornych,w której serwowane są również obiady i inne przekąski.
Ceny są dużo wyższe,zarówno jedzenia jak i napojów (np. piwo w butelce kosztuje 10 zł)

Przydatne informacje:
-codziennie organizowane są rejsy do pobliskich miast.(My byliśmy w Mikołajkach).cena -osoba dorosła 60zł, dziecko -40 zł,dziecko do 3 lat-za free.

-warto wybrać się też do Mrągowa (samochodem).


-By ułatwić sobie życie,trzeba zabrać ze sobą OSTRY nóż.(albo najlepiej dwa)
Co prawda na wyposażeniu jest informacja,że w każdym domku jest…

Pokrzywka - Lenka w szpitalu...;(

Wszystko zaczęło się od tego,że Lenka narzekała na ból pęcherza.
Poszliśmy więc do lekarza,a ten przepisał jej bactrim.
Bactrim Lenka przyjmowała już wiele razy wcześniej,jednak tym razem pan dr przepisał jej większą dawkę.
I ta dawka okazała się być zbyt wielka dla Lenki...
Zaczęło ją obsypywać.Z dnia na dzień było coraz gorzej.
Codziennie chodziliśmy do lekarza i codziennie były przepisywane nowe medykamenty.

W pierwszym dniu dostała encorton.Są to bardzo silne tabletki.Jak przeczytałam ulotkę to aż mi się zrobiło słabo.Lek ten jest przepisywany np. na białaczkę.Jest bardzo,bardzo silny.

W następnym dniu Lenka dostała w przychodni zastrzyk z dexavenu.
Niby było lepiej podczas dnia,ale wieczorem....
Wieczorem było dużo gorzej.

W nocy w zeszłą sobotę o godz.3 nad ranem Lenusia zaczęła się STRASZNIE drapać.Zaświeciłam światło i to co zobaczyłam zmroziło mi krew w żyłach.
Usta spuchnięte,oczka ledwie mogła otworzyć,calusienka obsypana w wielgaśnych krostach.
W sobotę z samego rana o 5.30 pojechaliś…