Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2013

Kac morderca nie ma serca!

Kac-okrutny stan zatrucia alkoholem. Jak się przed nim ustrzec? Pewnie tak do końca nie można, ale możemy sobie dopomóc trochę łagodząc nieco objawy. Moje sprawdzone sposoby to:
PRZED: -nie pić na pusty żołądek.dobrze jest przekąsić coś tłustego. -w miarę możliwości nie mieszać trunków
PO:
-po spożyciu dobrze jest wypić ze 2 albo nawet 3 szklanki wody mineralnej niegazowanej (naprawdę działa!) -można przekąsić wszelkiego rodzaju kiszonki:ogóreczki, kapustę kiszoną a nawet wypić wodę po kapuście kiszonej -kawa po cygańsku tj.kawa z dodatkiem cytryny -zimny lub letni prysznic (ciepła kąpiel potęguje ból głowy) -jeśli odczuwamy głód (bo różnie to bywa na kacu) zjedzmy coś pełnowartościowego np.jajecznicę na masełku -dobrze działa sok pomidorowy (ja piję go z pieprzem) -sen -klin,czyli odroczenie wyroku (u mnie najlepiej się sprawdza piwo Red's) -wysiłek fizyczny-ale z tego rzadko kiedy korzystam,bo kto by mi kazał ćwiczyć...:)
Nie wiem jak u Was (zakładając z góry oczywiście,że mieliście kiedykolwiek kac…

Sylwestrowe plany

Za parę dni Sylwester... W tym roku spędzimy je w Sosnowcu, najpewniej na Górce Środulskiej. Jest dużo atrakcji dla dzieci,a sama impreza rozpoczyna się o godz.16.
Program zapowiada się dość ciekawie,ale
uruchomienie wyciągów chyba nie będzie potrzebne,
no chyba że ktoś lubi zjeżdżać po trawie:)



Sylwestra można również spędzać tak-
aczkolwiek nie polecam :)



A mój wymarzony Sylwester...
to wyjazd w góry -najchętniej do Szczawnicy (jestem w niej zakochana)
lub do Zakopca z zakwaterowaniem w góralskim domku,
ze znajomymi,dzieciakami,kuligiem,ogniskiem,
grzanym winkiem z goździkami...ehhh.Może kiedyś...

A Wy jakie macie plany na Sylwestra?

:*




Święta na wyjeździe- Włocławek

Tegoroczne święta Bożego Narodzenia spędziliśmy we Włocławku u babci. W pierwszy dzień świąt zrobiliśmy sobie spacerek po mieście... Jest co podziwiać,Włocławek jest piękny:)





I kilka ujęć z placu zabaw:








Z placu zabaw Lenka wyszła z płaczem, bo...




Świątecznie

-Puk ,puk! -Kto tam? -Merry! -Jaka Merry?! -Merry Christmas!


U nas jeszcze ostatnie porządki, cały czas coś. Przyznam, trudno to wszystko okiełznać, zwłaszcza gdy Lenusia co chwilę wyciąga na światło dzienne (oraz na środek pokoju) nowe zabaweczki.

A to nasza choineczka:


Życzę Wam wspaniałych ŚWIĄT, takich,jakie sobie wymarzycie. Żebyście Wy oraz Wasze maluszki były zdrowe i uśmiechnięte:)
Przesyłamy świąteczne buziaki ;*

Dreams...

Pojechaliśmy na wakacje do nieznanej mi miejscowości, my-czyli nasza trójeczka oraz moja kumpela Magda,ze swoim mężem i córką Matyldzią. Zamieszkaliśmy w dość ładnej,wielkiej willi, w której było mnóstwo pięknych pomieszczeń. Przemiły właściciel pensjonatu zaprowadził nas do naszych pokojów, ale zaznaczył przy tym,że teraz nie ma żadnych innych gości,prócz nas i że możemy korzystać ze wszystkich. Super !-pomyślałam,cała willa dla nas! Zaczęliśmy się rozpakowywać,wypiliśmy pyszną kawę i nagle...




Akademia Umysłu-strzał w 10 :)

Dziś obiecany post dotyczący gier, trochę mi to czasu zajęło,wybaczcie:) Jednym z prezentów,które Lenka otrzymała od Mikołaja jest zestaw gier Akademia Umysłu Junior, w 4 częściach :Wiosna,Lato,Jesień i Zima.


Dziś skupię się na obecnej porze roku,czyli Zimie.


Gra jest przeznaczona dla dzieci od 5-9 lat.
Wymagania sprzętowe:
System:Windows XP/Vista/7 Procesor:1,5 GHz Karta graficzna:250 MB Karta dźwiękowa:zgodna z DirectX 9 Napęd DVD Wolne miejsce na dysku:200 MB Pamięć RAM:1 GB
Instalacja jest banalnie prosta,wierzcie. Jeśli poradziłam sobie z tym ja,to poradzi sobie każdy. Jestem totalny antytalent komputerowy :)
Lenka od razu zainteresowała się tą grą. Nie jestem zwolenniczką przesiadywania Lenki przed komputerem, ale muszę przyznać,że ta gra dobrze na nią wpływa pod względem koncentracji i kojarzenia.
Menu jest przejrzyste i zrozumiałe dla mojej pięciolatki, nie woła mnie co 5 min.,by jej w czymś pomóc. Całą sprawę załatwia Tabi,czyli gadająca tablica o miłym głosie.


Lenusi wszystko podoba się w tej grze, a…

Nasze tatuaże -intymnie

Tatuaż-wywodzi się od samoańskiego słowa "tatau". Swego czasu,w wielu kulturach mogli sobie pozwolić na niego tylko nieliczni, najczęściej plemienni wojownicy, gdzie do wykonania tatuażu uprawniało zabicie wroga i zdobycie jego głowy.
Bardzo się cieszę,że żyję w czasach obecnych i żeby mieć tatuaż nie muszę nikomu ścinać głowy :)

Bardzo nam się podobają tatuaże...

Oto nasze skórne malowidła :

Tatuaże Żyłka-




Tak wyglądała pierwsza sesja.A później przeistoczyło się to w :










Moja kolekcja w stosunku do Żyłkowej wypada dość blado.
Szybki podgląd:





I jeszcze jeden-ale ciiiii...cenzura :)

A to gościnna focia brata Żyłsona :




Tatuujemy się w Alien
Chłopaki są niesamowici,zwłaszcza Marcin,
który na każdej konwencji zajmuje miejsce na piedestale.
Ale zapisać się do nich na wizytę graniczy z cudem.
Baaardzo odległe terminy.Czasami czeka się aż 9 miesięcy...
(jak okres ciąży)

Podobają Wam się tatuaże?
Chcielibyście mieć?
Macie?
Nie podobają się?
W życiu byście nie zrobili?
Ciekawi mnie każda Wasza opinia.




..........…

Zagadka

Ostatnio przeglądałam sobie stare zdjęcia i oto co znalazłam:


Pewnie sobie pomyślicie,że upadłam na głowę wrzucając to zdjęcie na posta:) Ale mimo wszystko myślę, że odrobina uśmiechu nie zaszkodzi? Kto zgadnie,co to może być?
......................................................................................

Wszystkie byłyście blisko,bo jest to coś do jedzenia.
A to są roladki wołowe wykonania Marcinowej mamy.
Zdjęcie było robione jakieś 2 lata temu.
Dostaliśmy od babci roladki i zapomnieliśmy je na noc włożyć do lodówki.
Na drugi dzień wyglądały właśnie tak:)

Są naprawdę przepyszne,choć zdjęcie krzyczy inaczej.

A swoją drogą zaciekawiła mnie odpowiedź Moniki.
Cevapcici-nigdy nie jadłam takiego dania,
ale na pewno go przyrządze.
Zaraz zaczęłam węszyć po necie i spójrzcie sami:

Cevapcici w wersji bałkańskiej

Rewelacja!uwielbiam takie rzeczy!
Dzięki Moonik za inspirację :)

A kupy jak nie było - tak ni ma :)

W zeszły piątek byliśmy z Lenusią na wizycie lekarskiej. Dostała półantybiotyk Bactrim i już dochodzi do siebie. Lekarz kazał jej też zrobić kuj kuj, no i z badań tejże krwi ma wyjść czy nie ma jakiejś choroby na tle alergicznym. Oprócz tego mieliśmy przynieść do badań siuśki i kupkę. Z moczem nie było większego problemu, sruu do wanny i celowanie do kubeczka :) Ale kupa...No własnie... Tak jak do tej pory załatwiała się raz dziennie, tak teraz zatkało ją na amen. Już minęły 3 dni i nic.Jakby miała korek w dupce...-sprawdzałam,niczego takiego nie ma. Za to Lenusia co chwilę wypuszcza magię, ta magia wręcz powala....:) Więc cóż,czekamy....
A jeszcze zapomniałam o poście mikołajkowym, bo przecież skleroza to siostra moja rodzona:) Już nadrabiam. Pod poduszką Lenusia znalazła takie motywy:


Ukochany Elmo, Lenka chodzi z nim nawet do ubikacji :)


Oczywiście kucyka też nie mogło zabraknąć:)


oraz gry edukacyjne. Fajna sprawa,zrobię na ich temat osobnego posta.
A teraz dobranoc,pchły na noc :)

Już jesteśmy! Już jesteśmy!

Już jesteśmy,w końcu, nareszcie na Facebooku! Dziękujemy bardzo za obecne lajki !  Tak nam się to spodobało, że chcemy więcej i więcej :) Więc nie przejmować się niczym i lajkować szybciutko.
PS. specjalne podziękowania dla naszego Sąsiada
za pomoc we wdrożeniu FB- thx Tomek :)

Lubimy to :)
...........................................................................................................

Niestety pojawiły się problemy
i nie potrafię wrzucić funpage na stronę:(
Przewertowałam już cały internet z podpowiedziami
i nic.
Jakby ktoś miał jakieś sugestie jak to zrobić
 to byłabym wdzięczna.
Póki co na razie usuwam lajkowanie :(
HELP!
.............................................................................................

Udało się :)
Już wszystko gra i buczy :)
Można lajkować

Zła kobieta...

No i jak tam kochani? Odwiedził Was św.Mikołaj? Może podzielicie się ze mną informacją o Waszych prezentach? Wychodzi na to,że jestem "bad woman", bo Mikołaj ominął mnie szerokim łukiem:)



Więc cóż, zakreślam ostatnią odpowiedź:


A z czego najbardziej cieszyły się Wasze dzieciaczki? Piszcie kochani, potrzebuję inspiracji,tym razem na prezentgwiazdkowy dla Lenusi...
A jutro zapraszam na posta dotyczącego Lenusiowych,mikołajowych prezencików :*


Wiara w dobrodusznego Pana z długą siwą brodą

Święty Mikołaj- Wierzyć,czy nie wierzyć w jego istnienie? Chyba każdy z nas może nim być... Chociaż w ten jeden dzień możemy się w niego zamienić czyniąc bezinteresownie dobro. Nie wiem,co przyniesie jutrzejszy dzień, ale na pewno przyłączę się do wielkiej akcji POLSAT-u. Więcej na ten temat tutaj Blok reklamowy Tak więc kochani- włączcie jutro telewizorki o 18.45 na Polsacie, nic nas to nie kosztuje,a możemy pomóc wielu dzieciom. Baaardzo mi się podoba ta akcja:)
Spodziewacie się wizyty Św.Mikołaja? O ile oczywiście byliście grzeczni... Jakby tak czasem zajrzałby do mnie,to chciałabym, aby przyniósł nam cały wór zdrowia, bo znowu u nas szpital w domu. Wszyscy kaszlemy,smarkamy,gile z nosa wiszą po pas:)
Życzę Wam dużo miłości,zdrowia i wymarzonych prezentów od dobrodusznego pana z długą siwą brodą :)