Przejdź do głównej zawartości

Nasze mantry :)

Mantra- wibracja dźwiękowa."Man" oznacza "umysł", "tra" oznacza "wznosić". Mantra jest dźwiękiem,który wznosi nasz umysł ponad materialny wymiar. Wsłuchując się w dźwięk mantry i powtarzajac go na głos, doświadczamy tego,że nasze serca i umysł stopniowo się oczyszczają. Stopniowo stajemy się coraz bardziej radośni,szczęśliwi i wolni od niepokoju.

Codzienne mantry Lenusi:
-Mamo,kupka!
-Co ty tam tak długo robisz?(gdy jestem w toalecie raptem minutę)
-pobawimy się?
-mój brzuszek głoduje! (mantra wypowiadana średnio 10 razy dziennie-cud,że Lenuka utrzymuje                  prawidłową wagę:)
-Mamo,bajki! (od samego rana,czasami nawet od 5.30 w tv rządzi MINI MINI)
-Kochasz mnie?(najsłodsza mantra)
-Powiedz mi plan dnia
-Przeczytaj mi bajeczkę
-Zaśpiewaj mi kołysankę
-Soczku!

Moje mantry:
-Nie bierz paluszków do buzi
-Posprzątaj swoje zabaweczki
-Umyj rączki (ząbki)
-w twoim pokoju przeszedł huragan?!
-chodź,bo się spóźnimy

Nie ma ani jednego dnia bez tych mantr :)
A jakie są Wasze mantry?

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wysowa Zdrój -Zacisze - będę omijać szerokim łukiem !

Teraz wiem,że nigdy już tam nie zawitam...

 W te wakacje urlopowaliśmy się w sierpniu wraz z naszymi znajomymi.
Pogoda była cudowna,chociaż tyle...
Miejscówkę tą poleciła mi znajoma,która jeździ tam rok rocznie i jest nią zafascynowana.
 Jak widać powiedzenie 'są gusta i guściki' ma tutaj głębokie zastosowanie.
 Galeria i strona internetowa wygląda naprawdę kusząco klik ( Tygodniowy pobyt z pełnym wyżywieniem (nawet z dokładkami) to koszt ok.1400 zł.(za 3 osoby!!!).
Za taką cenę nie spodziewałam się luksusów.
Ale tam naprawdę nie ma co robić...
Obskoczyliśmy pobliskie szczyty górskie (oczywiście nieoznakowane) ,pojechaliśmy nad jezioro Klimkówka (ok 20 km od Wysowej).
Wysowa Zdrój znajduje się w kotlinie niedaleko granicy słowackiej.
Można było zapomnieć o jakimkolwiek zasięgu telefonicznym.Ale to akurat nie było dla nas ważne.
Codziennie w pracy wykonuję milion telefonów i nagle taka cisza w telefonie była jak najbardziej wskazana ;-)
Wyżywienie było bardzo dobre,choć czasam…

Pokrzywka - Lenka w szpitalu...;(

Wszystko zaczęło się od tego,że Lenka narzekała na ból pęcherza.
Poszliśmy więc do lekarza,a ten przepisał jej bactrim.
Bactrim Lenka przyjmowała już wiele razy wcześniej,jednak tym razem pan dr przepisał jej większą dawkę.
I ta dawka okazała się być zbyt wielka dla Lenki...
Zaczęło ją obsypywać.Z dnia na dzień było coraz gorzej.
Codziennie chodziliśmy do lekarza i codziennie były przepisywane nowe medykamenty.

W pierwszym dniu dostała encorton.Są to bardzo silne tabletki.Jak przeczytałam ulotkę to aż mi się zrobiło słabo.Lek ten jest przepisywany np. na białaczkę.Jest bardzo,bardzo silny.

W następnym dniu Lenka dostała w przychodni zastrzyk z dexavenu.
Niby było lepiej podczas dnia,ale wieczorem....
Wieczorem było dużo gorzej.

W nocy w zeszłą sobotę o godz.3 nad ranem Lenusia zaczęła się STRASZNIE drapać.Zaświeciłam światło i to co zobaczyłam zmroziło mi krew w żyłach.
Usta spuchnięte,oczka ledwie mogła otworzyć,calusienka obsypana w wielgaśnych krostach.
W sobotę z samego rana o 5.30 pojechaliś…

Sałatka z brokułami -niebo w gębie

Dziś szef kuchni,taki master szef junior jak ja-poleca: sałatkę z brokułami. Sałatka jest szybka w wykonaniu i pyyyyszna (o ile lubicie brokuły) Polecam,bo paluszki będziecie lizać na bank ;-)
Składniki: -1 brokuł (ugotować w osolonej wodzie) -ser feta -łuskany słonecznik (wyprażyć na patelni) -duszone pieczarki (tego nie było w przepisie,ale jakoś mi tak przypasowały) -sos czosnkowy (gotowiec ze sklepu do rozmieszania z jogurtem naturalnym,majonezem i wodą lub można zrobić samemu taki sosik: 1 łyżka jogurtu naturalnego,2 łyżki majonezu,2 większe ząbki czosnku,pieprz,zioła do smaku).
I już jest!   




Polecam,bo sałatka nienaganna!
A może ktoś chce podrzucić mi jakiś fajny przepis na inną sałatkę? Można śmiało spamować w komentarzach ;-)