Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2013

Nauka jazdy na rolkach

Uczymy się jeździć na rolkach.Wychodzi nam to raz lepiej,raz gorzej- ale najważniejsze nie poddawać się i trenować,trenować,trenować...
A Wasze dzieciaczki już śmigają na rolkach?W jakim wieku się nauczyły?
Wiem, że to sprawa indywidualna,jedne dzieci chwytają szybciej,inne wolniej.
My jesteśmy w fazie początkowej :)



POD UROKIEM DZIEŁ PANI PAULINY GÓRY :)

Jakiś czas temu niesamowicie spodobały mi się te dzieła. Autorką jest pani Paulina Góra.
Obrazy wywierają na mnie taki jakiś magiczny wpływ.Są piękne według mnie...
A Wam się podobają?











Chciałabym mieć taki obraz bardzo. Może kiedyś uzbieram na niego:)Pięknie by wyglądał w pokoiku Lenuki.
Pod tym adresem można zobaczyć więcej prac :
kliknij tutaj

LIDL rządzi :)

Chciałabym się podzielić z Wami informacją dotyczącą ubranek dla przedszkolaków, które od dnia wczorajszego można nabyć w LIDLU. Nie jest to post sponsorowany,po prostu
lubię  zaglądać do tego sklepu, można w nim wyhaczyć naprawdę fajne okazje.
Oto co znalazłam dla mojej Lenuki:

 A poniżej profesjonalna modelka, na tle swojej ulubionej bajki :)

Wszystkie ubranka w bardzo atrakcyjnych cenach. Jeśli macie w pobliżu LIDLA to gorąco polecam.
Więcej informacji tutaj:

kliknij tutaj


krótkie podsumowanie weekendowe

Sobotę spędziliśmy u mojego brata Bulonika. Grill i rozmowy do godz.2 :)
Lenuka bawiła się z Molly, nowym członkiem rodziny mojego brata. Jest to śliczny piesio, który został przez nich zaadoptowany ze schroniska w Sosnowcu.Ma taką kochaną mordkę,że miałam go ochotę schrupać :)
Niestety nie mam fotek, ale jeszcze będzie ku temu okazja.

Niedzielę spędziliśmy nad rzeką (Wisłą) zaraz za Oświęcimiem. Pogoda dopisała, więc postanowiliśmy trochę zamoczyć kija :)


Lenka dostała fajne klocki od cioci i od razu zabraliśmy je ze sobą, żeby je przetestować.
Są to klocki magnetyczne, z których można zbudować dosłownie wszystko. Przy okazji Lenka nauczyła się,że magnes posiada dwa bieguny. Fajna sprawa!




Lenka również zaprzyjaźniła się ze ślimaczkiem:)
A na kolację oczywiście smażone rybki.Pychotka!

Energetyczny poranek

Na rozbudzenie Aniuka proponuje taką oto nutkę:






Miłego dnia ! Miłego tygodnia!
Ja mam jeszcze tydzień laby...Fajnie się tak trochę pobyczyć:)

18.08 - GUBAŁÓWKA A POTEM HOME, SWEET HOME

W zeszłą niedzielę- 18 sierpnia zaraz po śniadanku poszliśmy (nasza trójca + Magda, Łukasz i Matyldzia) ostatni raz podziwiać góry.
Tym razem podjechaliśmy wyciągiem Szymoszkowa, a zjechaliśmy Gubałówką.
U góry handel, (a nawet hazard) kwitnie na całego. Dosłownie wszystko można tam kupić.






Z Gubałówki przeszliśmy sobie na Krupówki. Ostatni rzut oka na górskie klimaty i do domku...
Będę tęsknić...

Wieczór z Bjork :)

Kocham tą kobietę! I love this woman! i napisałabym jeszcze w paru innych językach, gdybym tylko umiała :)Rewelacyjna muzyka jak dla mnie.Przynajmniej powyższe kawałki.Grzech ich nie przesłuchać przynajmniej pięć razy w roku :) Ciekawi mnie czy jeszcze ktoś lubi Bjork?

 Dziś usypiam przy niej...Dobrej nocki :)


TATRALANDIA

17 SIERPIEŃ
Tego dnia zaliczyliśmy Tatralandię na Słowacji. Jechaliśmy z Kościeliska i właściwie cały czas wspomagaliśmy się nawigacją. Droga nie jest jakoś szczególnie trudna.Fakt, jest mnóstwo serpentyn, ale też niesamowite widoki. Wyjechaliśmy o 7:30, na miejscu byliśmy na godz.9.
Na wstępie przywitała nas półgodzinna kolejka do kas.Ale słyszałam od znajomych,że bywa dużo ostrzej z tymi kolejkami- czasami stoi się godzinami...

Zakupiliśmy pakiet rodzinny, który kosztuje 50 euro.Dostaliśmy 3 zegarki (dla każdej osoby po jednym), z których jeden otwiera i zamyka szafki na ubrania. Na 1 zegarek nabijana jest kwota na max.30 euro. Po przekroczeniu tej kwoty, płaci się już pieniędzmi.

W ramach tego pakietu wszystkie zjeżdżalnie i atrakcje dla dzieci za darmo :)
Ceny znośne, obiad kosztuje średnio 4-5 euro, piwo 1,5 euro.

Kolejki do zjeżdżalń niestety zabójcze. My jednak większość czasu spędziliśmy na basenach.
Fajną sprawą były animatorki, które zabawiały najmłodsze dzieci w brodziku.















I…

16.08 - ZDOBYWAMY MORSKIE OKO

W piątek wyruszyliśmy nad Morskie Oko.Droga ,od miejsca parkingowego nad Morskie Oko, wynosi 11 km w jedną stronę.Byłam pełna obaw, czy Lenka da radę przejść taki hektar, ale udało się!!!Oczywiście podczas drogi musiałam jej urozmaicać czas różnymi piosenkami i zagadkami.
Podczas trasy były 3 skróty- droga była krótsza, lecz kamienista i bardziej stroma.Lenka wolała trudniejszą trasę, gdyż asfaltówka zdążyła jej się znudzić.
Widoki były cudowne...














Z powrotem już Lenuka była tak zmęczona, że pojechaliśmy bryczką. Bardzo żal mi tych koników,ale nie było innej alternatywy...(30 zł od os.dorosłej, dziecko za free)

W nagrodę za superowe zdobycie Morskiego Oka Lenusia dostała pluszową 2-funkcyjną owieczkę, w dzień pluszak, na noc podusia. Kłopotów ze snem nie było nic a nic :)