Najnowsze posty


Pod koniec sierpnia (27-28.08) ,dokładnie w ostatni weekend wakacji odbyło się weekendowe spotkanie blogerek parentingowych wraz z rodzinkami.

Organizatorka:Paulina
Współorganizacja :ja,czyli Żyłeczki.

Po raz pierwszy (mam nadzieję nie ostatni) porwałam się na pomoc przy organizacji takiego spotkania i przekonałam się ,jak ciężki jest to kawałek chleba.Tysiące maili,telefonów,i non stop praca przy komputerze.Czasami już wzrok wysiadał...W pracy 8h przy komputerze, po pracy do godzin wieczornych przy komputerze...
Ale warto było!!! Satysfakcja jest nieziemska!
Zwłaszcza,że nasze spotkanie było połączone z akcją charytatywną dla Sandry.

Miejsce spotkania:Nowy Gierałtów
Nocleg: Pokoje w górach u Wanata

Jak było? Dla mnie-wyśmienicie! Piękne okolice,cisza,spokój,piękna pogoda,wyborne towarzystwo,i jedzonko jakie zapewnił nam właściciel pensjonatu- PRZEPYSZNE!!! Wszystkie te czynniki sprawiły,że żal mi było stamtąd wyjeżdżać...
Zamysłem tego spotkania była przede wszystkim integracja,by móc spokojnie porozmawiać,poznać się bliżej,spędzić miłe chwile w rodzinnym gronie.
Myślę,że się udało ;-)

Podczas naszego pobytu w Nowym Gierałtowie, organizowany był akurat festyn pod dźwięczną nazwą "Jagodzisko".
 Lenka z zaprzyjaźnioną koleżanką Anią zdobyły II miejsce w konkursie wokalnym.Dziewczyny zaśpiewały piosenkę o jagódkach ,zdobyły nagrody i gromkie brawa.Na festynie mogliśmy spróbować tradycyjnych potraw- wszystkie tematycznie związane z jagodami typu: pierogi,ciasta,gofry.

Wieczorem natomiast zrobiliśmy sobie ognisko z kiełbaskami i pieczonymi ziemniaczkami, pycha!Takich pieczonych ziemniaczków nie jadłam szmat czasu.

Dziękuję wszystkim uczestnikom i partnerom spotkania!
Spędziłam bardzo miłe chwile,które na długo pozostaną w mojej pamięci ;-)
Mimo,że w pierwszym dniu pobytu zostałam wychłostana po twarzy wielgaśnym ogonem wielgaśnego psiora ;-)


ACTIVE BLOG -EKIPA W CAŁOŚCI






















KONKURS PLASTYCZNY



TOR PRZESZKÓD-TYLKO DLA ODWAŻNYCH

LENKA ZAMKNIĘTA W PLASTRZE MIODU 





NAGRODA OD SOŁTYSA ODEBRANA ;-)





YAKIE FAYNE (i) ŻYŁECZKI
Partnerzy spotkania:








Pokoje w górach u WanataZakamarkiMamagamaPopcropNikwaxProspersklepSofijkaMamo PracujWisienkowoTurpisRenata Wrona coachKristina JewelleryLulaStellaInki PinkiMischaLaboratorium PapieruCetikMy MamyAneta Zamojska coachCentrum Edukacji DziecięcejWooden StoryTen DomFeliceaJedność dla dzieciEquilibraBisPasteLoveArtePointSee SeeTaoTaoHarmoniaSmakówTwin CapsExcellencePatatoyApisZiajaCoricamoBioIndygoBielendaViVioBonduelleMeglioYour Daily Planner.

Od 30 lipca  urlop spędzaliśmy na Mazurach w miejscowości Kamień w ośrodku Klub Mila.
Samo miejsce jest urokliwe,mnóstwo atrakcji dla dzieci :basen, 3 place zabaw dla dzieci (w tym jedno pod zadaszeniem),bezpośrednia linia brzegowa z dostępem do jeziora,wypożyczalnia rowerów,boiska.

Na terenie ośrodka znajdują się dwie połączone ze sobą restauracje:
 -Bostońska czynna do godz.16.30 (w której można zjeść śniadanie,lunch i obiad -ceny dość atrakcyjne) oraz 
-Kapitańska -czynna do późnych godzin wieczornych,w której serwowane są również obiady i inne przekąski.
Ceny są dużo wyższe,zarówno jedzenia jak i napojów (np. piwo w butelce kosztuje 10 zł)

Przydatne informacje:
-codziennie organizowane są rejsy do pobliskich miast.(My byliśmy w Mikołajkach).cena -osoba dorosła 60zł, dziecko -40 zł,dziecko do 3 lat-za free.

-warto wybrać się też do Mrągowa (samochodem).


-By ułatwić sobie życie,trzeba zabrać ze sobą OSTRY nóż.(albo najlepiej dwa)
Co prawda na wyposażeniu jest informacja,że w każdym domku jest komplet sztućcy,ale uwierzcie,że tamtym nożem nie ukroicie NIC,co najwyżej rozsmarujecie serek topiony ...o ile jest bardzo miękki ...

-Dobrym pomysłem też jest zabranie ze sobą butli gazowej z palnikiem.
W aneksie kuchennym nie ma płyty gazowej.Pewnie jest to spowodowane tym,że wszystkie domki zbudowane są z surowego drewna i o pożar nietrudno.

-Grill jest do wypożyczenia w ośrodku,ale niekoniecznie możecie się na niego załapać.Chętnych jest sporo,więc lepiej zabierz go ze sobą (wraz z akcesoriami rozpałowymi).

-Lodówka nie jest zbyt pakowna.Wejdzie 5 kiełbasek,mleko do kawy,ketchup,musztarda i kuniec.Kuniec kropka.

-Dojazd do ośrodka to jakaś tragedia.Droga leśna przez ok 3 km,a później ok 2km podłoże jakieś dziwne żwirowate,trzęsie się wszystko łącznie z Twoimi zębami.Przez tą drogę odechciewa się wycieczek poza terytorium..Zawieszenie do wymiany lada chwila nas czeka ;-(.
A jak jeszcze Wam pogoda nie dopisze i zacznie padać deszcz,wówczas wogóle nie ma wyjazdu.Więc jeśli macie auto terenowe,to jest to najlepsza opcja.

-Najbliższy sklep spożywczy jest za lasem.(ok 5km ,ale jak wspomniałam powyżej,droga nie zachęca do częstych wycieczek).

- Jest wypożyczalnia rowerków wodnych.Ale uwaga,ich ilość zabija.Jest jeden rowerek na cały ośrodek!Ta sama rzecz dotyczy łodzi dla wędkarzy.Tak więc jak jedziecie w dwie rodziny (tak jak my) i chcecie skorzystać z tych atrakcji jednocześnie -to zapomnijcie.

-Jeżeli lubisz napić się wieczorem lampkę wina,to lepiej zabierz ze sobą kieliszek.No chyba,że nie przeszkadza Ci kubek ceramiczny do tych celów.

-Domki są czyste i raczej zadbane.My tam byliśmy w dwie rodzinki,czyli 4 osoby dorosłe i trójka dzieci.A i tak prawie potykaliśmy się o siebie.Nie wyobrażam sobie ,jakby ten domek miał prosperować dla 7 osób dorosłych.

-Niegłupim pomysłem wydaje się być też zabranie ze sobą kilka metrów sznurka.Nie ma miejsca na np.suszenie ręczników.A w domu ,wiadomo od razu wszystko kiśnie.Ale co kto lubi ;-)


Ale koniec końcem- z czystym sumieniem poleciłabym innym rodzinkom by odwiedzili to miejsce.Nasze dzieci były zachwycone.
A jeśli dodatkowo zabierzesz ze sobą z domu parę powyższych rekwizytów - będzie cudnie.
Czy pojechałabym tam jeszcze raz? TAK!





PLAC ZABAW KLUB MILA
















KLUB MILA -DOMKI

KLUB MILA POKOJE




JEZIORO BEŁDANY-KLUB MILA







REJS DO MIKOŁAJEK